" Poczuj naprawdę - warsztaty powrotu do siebie"

Gdzie jestem teraz ?
Zdecydowałaś/eś się na pracę nad własnymi emocjami, czuciem siebie. To proces. Nic nie
zadzieje się od razu. Na początek, aby zobaczyć samego siebie w jak największej prawdzie spróbuj
przejść przez kilka pytań, które zdiagnozują miejsce w jakim się znajdujesz Zmiana możliwa jest
tylko wtedy, gdy świadomie krok, po kroku dąży się od punktu A do kolejnych. Dla nas punktem A
jest stan obecny – moje funkcjonowanie ze sobą samym, a także reakcja na innych wokół mnie.

To taki skaning teraźniejszości
W tym celu uczciwie odpowiedz na pytania:

  1. Co lubię i akceptuję w swoim życiu
  2.  Co akceptuję, ale mogłoby zmienić się na lepsze
  3. Czego nie chcę w moim życiu
  4. 4. Czy na co dzień badam jak dana sytuacja wpłynęła na moje samopoczucie?
  5.  Czy zapytany/a o to co wolę teraz robić, czego się napić, dokąd wyjść – najpierw pytam siebie
    jaka jest obecnie moja potrzeba, czy to dla mnie ok na ten moment itd., czy też szybko
    odpowiadam nie szukając prawdziwej potrzeby, a później przychodzi niezadowolenie ze
    zmarnowanego czasu?
  6.  Ile emocji, uczuć potrafię wymienić?
  7. Czy moje ciało jest napięte? Jeśli tak, w jakim miejscu?
  8.  W skali od 1 -10, na ile satysfakcjonuje Cię sposób funkcjonowania ze sobą, w relacjach z
    innymi – możesz rozpisać na różne kategorie relacji np. praca, rodzina, partner, wspólnik itp.
    1- Nie satysfakcjonuje mnie, 10 –w pełni satysfakcjonuje
  9.  Wypisz 4 własne cechy, które sprawiają, że jesteś z siebie zadowolony lub ułatwiają Ci
    funkcjonowanie w trudnych sytuacjach.
  10.  Wypisz 4 cechy, które uważasz za obszar do poprawki, gdyż utrudniają Ci funkcjonowanie w
    codzienności. (jeśli cech jest mniej to tak to zostaw)
  11.  Co jest dla Ciebie największą trudnością w życiu, co obniża Twój poziom zadowolenia z
    codzienności? Skup się bardziej na swoich zachowaniach, cechach charakteru, relacjach, nie
    na brakach materialnych 😉

Czy to co zobaczyłeś/aś po analizie obecnej sytuacji zadowala Ciebie, jest dla Ciebie
wystarczającym stanem życia? Jeśli coś jest słabsze, bolesne – co to jest? Co prosi się o
pochylenie nad tym w tej pracy?

Z sytuacji, które są obecnie problemem ( to co wypisałaś/wypisałeś w module I) wybierz te, które możesz wpisać w pole zielone i te, które są niebieskie

 
  

Koło zainteresowania – co jest istotne, ale nie

masz na to realnego wpływu.

Teraz zastanów się proszę, czy to co uważasz za niezależne od CIEBIE, rzeczywiście takie jest. Czy nic nie możesz zrobić w opisanej sytuacji. Dlaczego o to pytam? Bo my często mamy przekonaniaJ tak. Nasze zakodowane wrażenia, że w takiej sytuacji nic się nie da zrobić. Lub JA NIC NIE MOGĘ ZROBIĆ, inni to i owszem, ale ja nie dam rady.

Uczciwie odpowiedz sobie na to pytanie i zapisz nawet najmniejsze kroki, jakie możesz podjąć, jak np. wstawanie pół godziny szybciej, wydawanie mniej na coś co nie jest niezbędne itp. W zależności od problemu.

Po co o tym mówimy? Po to, aby przywrócić sobie poczucie sprawczości. Często po trudnych sytuacjach mamy poczucie, że już nic się nie da zrobić, to koniec, to klęska, to…… jedynie siedzenie na kanapie J

W poprzednim module zadałam też pytanie, czy zastanawiasz się nad wpływem jaki dana sytuacja miała na Twoje samopoczucie. Zauważenie, że coś , jakoś na nas zadziałało daje nam wiedzę o sobie. Jest informacją na ile to było ważne, a tym samym na ile może zmienić moje życie, bo gdy tracę coś ważnego, zmienia się coś ważnego, tym mój system nerwowy dłużej będzie sobie radził z tą sytuacją, będą się uruchamiały inne emocje, stopniowo, może nie od razu. Gdy nauczymy się czytać nasze reakcje, a więc emocje jakie wzięły górę w danej chwili, mamy realny wpływ na przebieg procesu adaptacji do nowej rzeczywistości.

Bo czasem realnym wpływem nie jest od razu ruszenie z miejsca, zmiana miejsca, partnera, a stopniowe uwalnianie negatywnych myśli, podejmowanie drobnych kroków ku wyjściu z domu, zadbanie o siebie, może o dzieci, które uczestniczyły tez w trudnych chwilach. Jawne obserwowanie swoich zachowań, z zastanowieniem się czy to wszystko co mogę teraz zrobić, otwiera możliwość zauważenia, że możemy podjąć jeszcze jakieś kroki ku lepszemu funkcjonowaniu .

Zapisz proszę, jakie zachowania, mogą prowadzić Ciebie do tego, że przedłuża się poczucie utknięcia w miejscu, braku siły do czegokolwiek, niezadowolenie z obecnego stanu. Uczciwie spójrz co Ciebie trzyma w tym miejscu, w którym jesteś, a nie chcesz być.

Może to siła twoich przekonań? : samotna kobieta nie może …., po rozwodzie nikt nawet na mnie nie spojrzy…, kto będzie chciał rozmawiać z kimś kto stracił pracę…, nie wypada się bawić, gdy wydarzyło się ….,

Poszukaj przekonań o sobie, o świecie, które utrudniają Ci zyskać nowe spojrzenie i odpowiedz na pytania ( wybierz góra dwa przekonania i najpierw popracuj z jednym, a dopiero z drugim> Gdybyś odkrył tych przekonań więcej, daj sobie czas i przeanalizuj je innego dnia, tak aby system nerwowy miał czas na oswojenie się z odkryciem J bardziej postaraj się pobyć z tym co odkryjesz i pozauważaj gdzie , w jakich sytuacjach dzisiaj, jutro pojawia się to przekonanie.

Pytania do przekonań:

  1. Czy to przekonanie jest prawdą? Czy to jest pewne? Czy jest to fakt?
  2. Czy możesz być absolutnie przekonana/y,że to jest prawda?
  3. Jak reagujesz, kiedy w to wierzysz? Jakie masz emocje? Co czujesz w ciele? Jakie obrazy z przeszłości i z przyszłości widzisz?
  4. Kim byś był/a bez tej myśli? Jak wyglądałoby Twoje życie, gdyby ta myśl zniknęła z Twojej głowy?

Odwróć pierwszą myśl

Np. moje życie jest ciężkie

Moje myśli są…/Mój sposób myślenia jest…

Ja jestem…/Ja nie jestem….

TO nie jest….(odwróć zdanie – życie nie jest ciężkie)

… i poszukaj 3 argumentów na poparcie tej nowej wersji wypowiedzi J

Czy coś się zmienia w postrzeganiu sytuacji? Odpowiadaj uczciwie, zapisuj odpowiedzi, aby nie zgubić tego co odkryjesz. Jeśli nic się nie zmienia zapisz” nic się nie zmienia”. Może to jeszcze nie ten moment, każdy ma własne tempo procesowania ze zmianą, daj sobie czas.

Kiedy przyjrzeliśmy się swoim przekonaniom, które mogą nas zatrzymywać w miejscu, możemy teraz rozejrzeć się po naszych emocjach, gdyż to one w zależności od siły z jaką się objawiają i umiejętności ich rozszyfrowania przez nas, zauważenia , że są  i jakie są, dają nam informację co się u nas we wnętrzu dzieje. Tak – to co na zewnątrz, jest dużo mniej istotne, cała praca odbywa się w głowie – bo tam myślę dobrze lub źle o sobie czy moim życiu  oraz w   ciele, które umiejętnie dostosowuje się do  siły przekonań i emocji w nas funkcjonujących. Każda przyblokowana, nie wyrażona emocja daje obraz w ciele-  napięciem, skurczem, bólem, czasami swędzeniem. Tak objawy somatyczne, często wynikają z zablokowanych emocji. Z nieprzepracowanego wstydu, żalu, złości czy nie przyjętej przez kogoś miłości. Miłości ponieważ nasze serce, umysł otworzyły się na kogoś , dały całą swoją energię, aby okazać coś dobrego, a zostało to zablokowane przez brak odpowiedzi kogoś dla nas ważnego. Zaczynamy się więc chować z najbardziej energetyczną emocją jaka widział świat. Miłość daje siłę do działania, wymyślania, tworzenia. Gdy zostanie nie przyjęta, a my to zablokujemy, nie wypowiemy głośno, przeradza się w żal, smutek – a to są zabójcy działania, efektywności. Zaczyna się rozważanie, myślenie „ a czemu”, „ co zrobiłam”, „ co ze mną nie tak” -. I kierujemy te emocje względem siebie, bo obiektu naszych myśli nie ma obok lub nie chce się tym zajmować. I szczerze mówiąc ma prawo nie być  w tym. Nasza miłość, fascynacja, pasja zainteresowanie itp. jest propozycją dla kogoś, z której ma prawo nie skorzystać. Niestety tak to działa, bez wolności nie ma miłości, radości, ani zadowolenia. Jednak po stronie nie przyjętej z uczuciem zostaje rozczarowanie, poczucie odrzucenia itp. I to też jest normalne, choć bolesne i nieprzyjemne. Jeśli zostaniemy z tymi uczuciami to nas powoli wyłączy  z życia efektywnego i spełnionego.

Czuć miłość, lubić coś robić, kochać swoją pracę to super czas. Dlatego rozwiązaniem po utracie tych dóbr jest zaakceptowanie tego ekstra czasu w naszym życiu, przecież wydarzyło się coś dobrego, było z tym dobrze, miło … Ale rzeczy się psują, relacje się łamią, sukcesy przemijają.

Aby zobaczyć jakie emocje zostały w nas zablokowane zaczniemy dzisiaj przyglądać się sabotującym myślą, które uwikłały nasz sposób funkcjonowania i nie chcą nas dalej puścić, zostawić w przeszłości tego co już minęło.

MECHANIZMY AUTOSABOTAŻU — czyli, jak wzmacniasz swoje trudne, uwięzione emocje, zamiast je puścić?

Kluczowym czynnikiem auto sabotażu jesteśmy my sami ☹

A dokładnie nasze ciągłe analizowanie przyczyn swojego stanu rzeczy, zastanawianie się nad nim,        nie nad sobą, powtarzanie w głowie tych samych bolesnych scen, dialogów, wyobrażeń. Bez chęci wzięcia tego w swoje ręce i poukładania na nowo.

I to analizowanie przybiera często bardzo zakamuflowane formy – nieuświadomione i nierozpoznane przez nas:

 Formy sabotowania: 

  1. Odwlekanie/opóźnianie/wymówki w czasie i otoczeniu.

Niby chcesz się zabrać za pracę, za decyzje, ale ciągle coś Ci wypada, nie masz pieniędzy. Czegoś nie możesz, coś powinnaś, czemuś/komuś chcesz jednak dać szansę. Byle nie sobie.

  1. Przeszkadzacze. Za dużo wiedzy, chaos informacyjny, YouTube, dodatkowe zajęcia, nadmierny pośpiech

Działasz, jesteś zajęta, aktywna, byle tylko nie popatrzeć w siebie.

  1. Zniechęcenie: „To nie dla mnie”, „Byłam, robiłam i nic nie wyszło”.

I to oczywiste, że to zabija chęci. Bo rzeczywiście tak mogło być. Przeszłaś/ przeszedłeś warsztaty, terapie, poznałaś metody, a ciągle powtarzasz to samo, ciągle Twoje myśli, emocje, odczucia bardziej Cię wyczerpują niż wspierają i dodają energii.

Ale też to taki autosabotażysta wciąż utkwiony  w energii apatii, smutku, żalu, beznadziei, bezreflesyjności.

Nie rezygnujesz z tego, bo to już znasz i jest ci z tym bezpiecznie. Chowasz się za tym co znasz. Tamto nie wyszło  … I znajome stany wzięły górę, i jesteś zniechęcona/y…

  1. SAM/A NIE WIESZ, CZEGO CHCESZ W ZAMIAN.

NIE UMIESZ SOBIE TEGO WYOBRAZIĆ, a nawet jeśli wyobrażasz sobie, nie wiesz jak tego dokonać, wydaje się nie osiągalne.

To może być opór przed zmianą, decyzją, uwolnieniem. Początkiem czegoś. Bo początki są przerażające, gdyż nie wiadomo co za zakrętem czeka.

Teraz czas na Twoja pracę 😊:

  1. Którą formę sabotowania siebie odkrywasz , a może kilka – rozpisz w jakich sytuacjach, jak to się dokładnie przejawia, co ci rekompensuje
Forma sabotowaniaW jakich sytuacjach się objawiaCo dokładnie robiszCzego dzięki temu nie czujesz, nie musisz się zmierzyć, czyli przed czym oporujeszJakie emocje odczuwasz w ciele
     
     
     
     

Kiedy już rozpiszesz te elementy zastanów się czy decyzje, które podejmujesz w takich momentach prowadzą cię do satysfakcjonującego życia, czy od tego życia ciebie odciągają. Czyli, czy to zachowanie, które wybierasz daje ci zysk w życiu, czy zatrzymuje cię w obecnym niesatysfakcjonującym status quo. Dla ułatwienia możesz skorzystać z rysunku :

 

Zachowania do – dają ci satysfakcję zmieniają twoje życie na lepsze

Zachowania od – odwodzą cię od życia satysfakcjonującego np. uciekasz w marzenia zamiast pracować

Trochę od, trochę do – dają pewien zysk, jednak nie zmierzają do celu np. owszem posprzątałeś/aś , masz czysto, jednak miałeś zająć się zadaniem do pracy na studia itp.

Dzisiaj chciałabym zaprosić Ciebie do prowadzenia dziennika myśli. ( str 27 relacje na chustawce)