Cały weekend uczyłam się nowych form pracy z ciałem . Bardzo dużo działo się na poziomie aktywowania zablokowanych w ciele, ukrytych głeboko pragnień, bólu czy niezrozumienia świata z okresu, gdy byliśmy mali. Taniec i każdy radosny ruch pozwala nam bowiem sięgnąć do tego, co z radością dziecka się kojarzy. Gdy nie mamy kontaktu ze swoimi emocjami, bezwiednie wchodzimy czasem w zachowania, dające nam coś z tej dziecięcej umiejętności wyrażania uczuć. Może to nieraz doprowadzić jednak do nadmiernego zatrzymania się na tym co radosne, głośne i niestety też niedojrzałe. Dziecko nie musi być dojrzałe, jednak w procesie dorastania powinno wzrastać w dojrzałości. Gdy ukrywamy w sobie jakieś fragmenty dziecka, których nie mogliśmy wyrazić w dzieciństwie, możemy na pewnym poziomie rozumienia świata pozostać w takiej postawie dziecka: wstydzę się; boję się niezrozumienia więc nie mówię, choć chcę; bawię się wciąż, jakby nie trzeba było dorastać do pewnych ról; nie biorą odpowiedzialności za uczucia innych, skupiam się tylko na moich odczuciach lub odwrotnie nie zauważam swoich, tylko kopiuję innych. To tylko mały fragment zagadnienia. Chcę jednak pokazać, że podążanie za procesem uwalniania zablokowanych emocji podczas rozwojowych zajęć ruchowych, może nam pomóc zrozumieć skąd u nas pewne zachowania, które dla nas lub otoczenia mogą być trudne. A dodatkowo uczymy się podczas nich wyciszenia i odpoczynku, słuchania ciała i jego potrzeb. Jesteśmy w grupie, więc uczymy się wyrażać siebie przy innych , okazywać innym swoje uczucia, przyjmować innych bez lęku, ale z zachowaniem własnych granic i obecnych możliwości. ![]()
![]()
A formy pracy są naprawdę różnorodne![]()